
Szczęście to nie tylko to co daje nam los, ale i to czego nie zabiera.
KOŁYSANIA
Kto cię na końcu ukołysze
powietrzem znikających kroków
wolno wtopionych w gęstą ciszę
w ten napastliwy brak widoku
kto cię zaznaczy da nadzieję
i losem wkręci w szybki moment
zrozumie smutki kto się śmieje
przecinek kropka i skończone
kto ranki zwilży złotą rosą
gdy lato chłodem ciepłem zima
może to wszystko jest i po coś
bo warto dobrą myśl zatrzymać
kto się maluje a kto plami
huśtawką sprytnie buja życia
niektórzy razem inni sami
na czas i w czasie ślad zapisać
kto nas wylewa wąską strugą
i po policzkach i w uśmiechu
będziemy płynąć w świat tak długo
aż gdzieś zabraknie nam oddechu
i kto cię wtedy ukołysze
kiedy już na nic kołysanie
a nasze kroki w pewną ciszę
staną się ledwie rozbujaniem
CORAZ MNIEJ
Było wielu mężczyzn.
Przecież się domyślił. Będzie jeszcze kilku.
Jeśli ich nie będzie będą w niej.
Trudno temu sprostać w gasnących z wiekiem nocach.
Krok do przodu i nie słychać złego.
Nie czuć. Nie widać.
Dlatego na koniec stać każdego.
A jednak ciągle daje się rozbierać.
Z coraz mniej jędrnych piersi i ud.
Bo jeszcze nie teraz.
Jeszcze trochę.
Mężczyźni czekają.
Gotowy na słoność ust i skóry.
Na nowy tomik wierszy.
Tak baj de łej.
NOWA PŁYTA Z WIERSZAMI
NIEMIŁOŚĆ
25.04.2026



NOWA PŁYTA Z MUZYKĄ ELECTRO
LIGHTS
30.01.2026



.jpg)

